SCENARIUSZ Z ŻYCIA

Życie pisze wiele scenariuszy, ale scenariusz z życia jest tylko jeden i napisała go niesamowita kobieta – Anna Brengos. Wczoraj miałam zaszczyt być na prapremierze książki, publicznie dostałam nawet egzemplarz z dedykacją, z czego jestem niezmiernie dumna, choć przyjmowałam ją z zapewne ogromnym pąsem na twarzy :D. O samej książce na razie nie napiszę na…

Kilka migawek z życia Olka

Cześć, to ja, Olek. Właściwie to możecie mi mówić Aleksander. Niedługo też będę wielki, pewnie taki jak mój Tata. Ten uśmiech to mój specjalny uśmiech nr 34, no taki do zdjęć…. Doszedłem już prawie do perfekcji, bo ćwiczę go od roku….. 😉 Kidyś chciałbym mieć tak ładny, jak moja Mamusia: *** Ale od początku…. Urodziłem…

I komunia św.

To była pierwsza komunia, nie tylko dla mojego dziecka, ale również i dla mnie… w sensie fotograficznym 😉Nie będę zbyt długo się rozwodzić, bo to pora spania, a nie wypisywania wypisywania wątpliwej jakości mądrości. Zrobię to innym razem. Mam nadzieję, że zdjęcia powiedzą więcej. 🙂 *** Na początku było wielkie ustawianie…. …i równie wielkie wejście:…

F I K

Czyli ni mniej, ni więcej jak tylko Franek i Kacper 🙂Na pozór dwa aniołki…. … kochające się aniołki… Kacper kocha Franka: A Franek Kacpra: Obaj bardzo kochają swoją Mamę: I dlatego przypominają jej o tym na wszystkie możliwe sposoby:😉 …trzeba się schować, bo jak nas Mama znajdzie…. będzie kazała zjeść pomidorówkę produkcji Cioci Ewy…. ;/…

Night Queen

Kiedy w ubiegłym roku wraz z Patrycją, Tomkiem i całą drużyną Leona wylewałam siódme poty na zasypanym śniegiem i zalanym słońcem Chopoku, nie przypuszczałam nawet, że po niespełna roku będę robić im zdjęcia ślubne…Fotografia Ślubna Ale jeśli jest ślub, to zazwyczaj jest też wieczór panieński/kawalerski. Na wieczorze Tomka nie byłam, bo ani ze mnie żaden…

Powarsztatowe echo…

Chyba tylko tak mogę określić to, co zamieszczam poniżej, bowiem minął już tydzień… 🙂 Warsztaty organizowane przez Kalinę i Adama były bardzo inspirującym i rozgrzewającym (dosłownie także- 38,5 stopnia mierzone domowym termometrem rtęciowym!) wydarzeniem i choć musiałam je odchorować, to jednak całość wspominam naprawdę dobrze 😀 Ilona i Michał, którzy mimo zimna bardzo dzielnie towarzyszyli…

Sonia i Paweł

Istnieje pewien przesąd dotyczący zawierania ślubów w miesiącach nie posiadających w swej nazwie literki „r”. Że niby nie wróży to szczęśliwego pożycia, że to „r” posiada właściwości niemalże magiczne, a jego brak to zły omen… Są jednak tacy, którzy zbytnio nie biorą sobie tego do serca i pobierają się w… no na przykład lutym. 🙂…